fabryka tańca: produkcje teatralne i patronaty prasowe wolnej strefy


"Potańcówka"
Grupa Artystyczna Koncentrat
patronat prasowy wolnej strefy (Warszawa, 2006)

"Potańcówka" Grupa Artystyczna Koncentrat - premiera
Termin premiery: 25 lipca 2006 r., godz. 21.00
Pozostałe pokazy: 26 lipca, godz. 21 oraz 28 lipca, godz. 21
Złota Milonga, ul. Długa 44/50 (wejście od Ogrodu Krasińskich), Warszawa

"Potańcówka" - informacje o projekcie

"Potańcówka" to pierwszy wspólny projekt Grupy Artystycznej Koncentrat. Naszym założeniem nie jest realizacja klasycznego spektaklu scenicznego, ale performance, który będzie pokazywany w przestrzeni klubokawiarnianej. Aktorzy spektaklu to tancerze niezawodowi, dla których taniec jest pasją, stylem życia, sposobem na spędzanie wolnego czasu.
Wybór tego rodzaju projektu na wydarzenie oficjalnie inicjujące istnienie grupy nie jest przypadkowy. Zaczynając w ten sposób Koncentrat nie wkracza na rynek sztuki jako kolejna grupa tańca współczesnego ale jako grupa niezależnych twórców z różnych dziedzin, nastawionych na rozmaite formy artystyczne.
"Potańcówka" jest projektem wymyślonym z poczucia bezsilności wobec zjawisk obecnych w polskiej kulturze masowej. To przedsięwzięcie będące reakcją na galopującą pauperyzację intelektualną i duchową, która znajduje najpełniejszy wyraz we wstrząsającym szoł "Taniec z Gwiazdami".

Zdajemy sobie sprawę z podziału na kulturę masową i kulturę wysoką, niszową, itd. Nie postulujemy jego zatarcia, albowiem całkiem dobrze funkcjonujemy w istniejącej rzeczywistości. Jest to ponadto zjawisko globalne, występujące we wszystkich krajach rozwiniętych, czy też, jak kto woli, na wszystkich rynkach kultury. Jakkolwiek, polską specjalnością wydaje się być całkowite wyrugowanie jakichkolwiek wartości artystycznych i intelektualnych z tego, co stanowi trzon kultury masowej. ˇUważamy, że wszelkie przejawy dobrego smaku i potrzeby niekonumpcyjne zeszły do podziemia. W mediach, nawet w tzw. poważnych istnieją one śladowo, w kulturze masowej zaś przestały istnieć całkowicie. Może nawet można by się z tym pogodzić, zgodnie z zasadą, że wymaga tego życiowość, rynkowość i w ogóle nowoczesność (a przecież my te tendencje popieramy bardzo, jesteśmy bowiem życiowi, rynkowi i na wskroś nowocześni) gdyby nie to że jest to po prostu za trudne. Ale przecież wszyscy zainteresowani o tym wiedzą, jest to przedmiotem jakiejśtam debaty jakiegośtam wąskiego kręgu osób i ubolewanie z tego powodu jest mocno passe. Świadczy wręcz o na wskroś nienowoczesnej i nierynkowej frustracji, trącącej sentymentalizmem i etatyzmem. Więc pewnie żylibyśmy sobie spokojnie zawstydzeni, godząc się ze swoją frustracją i robiąc swoją sztukę przez duże "S", gdyby nie przerażający "Taniec z Gwiazdami".
Program z tańcem w tytule od razu przykuł naszą uwagę, w tzw. środowisku pojawiły się nawet głosy, że to bardzo dobrze iż program ten powstał i jest tak popularny, gdyż napędza to koniunkturę na taniec jako taki, że oto teraz masy napatrzywszy się na swoich wirujących na parkiecie ulubieńców, naczytawszy się o parkietowych romansach jak jeden mąż pobiegną do kas kupować bilety na balet nie-na-lodzie, na taniec nie-w-parach, krótko mówiąc na do tej pory tylko może w TVP Kultura "o 40.00 w nocy" prezentowane dzieła.

Lecz tak się nie dzieje i nie stanie. W polskim wydaniu "Tańca..." nie ma niczego, co miałoby wartość artystyczną, ani żadnego przekazu motywującego do jakiejkolwiek aktywności pozakonsumpcyjnej (poza walką o poprawienie swojej atrakcyjności). Na ekranie mamy więc pomalowanych na pomarańczowo, zlobotomizowanych i uplastikowionych uczestników starających się wypaść jak najładniej przed siedzącymi na kanapach bezczynnymi masami. Przed ekranem zaś ludzi, którzy im bardziej okrutnie i bezrefleksyjnie ich oceniają, tym dalsi są od myśli, że kiedykolwiek mogliby cokolwiek, może i nawet na trzeźwo zatańczyć.
Cóż, martwi to nas i oburza. Taniec bowiem to coś więcej niż używana instrumentalnie w telewizyjnym programie forma eksponowania sztuczno-seksualnej atrakcyjności, spod znaku "patrz co mam ja, czego nie masz ty". To podstawowa i archaiczna forma wyrażania siebie i swoich uczuć. To złożona i trudna forma teatralna, to wreszcie piękny i naturalny sposób na bycie ze sobą i ze światem. I fakt, że nie ma tego w cytowanym tu programie może i nie byłby taki straszny, gdyby nie to, że nie ma tego nigdzie indziej, w żadnych innych mediach, zgodnie z zasadą obligatoryjnego odmóżdżania kogo się da.

Wiedzeni zatem gniewem, frustracją, w naszych przemyśleniach wyizolowani i jakże w tym wszystkim niepraktycznie zacietrzewieni, wymyśliliśmy Potańcówkę. Projekt gdzie mamy nadzieję dać uczestnikom i widzom szansę poczucia, czym może być taniec i że może być tym dla każdego. Aby uwiarygodnić naszą ideę, zdecydowaliśmy się powierzyć wykonawstwo projektu amatorom a nie zawsze walczącym o serce publiczności zawodowcom, oraz zdecydowaliśmy na obcy nam dotychczas język tańca w parach, formy, która w swoim oryginalnym zamyśle jest najbliższa idei tańca dla przyjemności, z potrzeby, pasji, miłości, tańca dla samego tańca.
Grupa Artystyczna Koncentrat




foto: Grupa Koncentrat
publikacja: za zgodą: Grupa Koncentrat
© stronę tańca przygotowuje: wolna strefa
kontakt: wolnastrefa@poczta.onet.pl


główna     serwis tańca     powrót do: fabryka tańca     powrót do: Potańcówka



odkryć strony od 20.10.2000

wolna strefa - serwis tańca: taniec współczesny, taniec nowoczesny, modern dance, festiwale tańca, teatry tańca, warsztaty tańca współczesnego

© wolf
wszystkie prawa zatrzeżone