główna     serwis tańca     wszystkie recenzje

serwis tańca - wolna strefa



II Ogólnopolski Festiwal Sztuki Estradowej
konkurs w kategorii ruch sceniczny
21-27 kwietnia 2001 r., Państwowy Teatr Żydowski, Warszawa

dla serwisu tańca
festiwal recenzuje Sandra Wilk


Widzowie rzadko mają okazję oglądać pojedynki, w których o laur w jednej kategorii tancerze współcześni ścierają się z teatrami ruchu, tancerzami towarzyskimi i kabaretem. Niezmiernie trudne zadanie miało tegoroczne jury, pod przewodnictwem Aliny Janowskiej w ocenianiu kategorii ruch sceniczny - jak bowiem porównać kilkuminutowy spektakl piosenkarza (sic!) Sambora Dudzińskiego z pracami Andrzeja Morawca i Iwony Olszowskiej, świetnie wykształconych tancerzy współczesnych?

Na początku pracy Janowska i jej koledzy z Sekcji Estrady ZASP-u (organizatora festiwalu) musieli więc podjąć niełatwą decyzję - nagrodzić dowcip, sceniczność, łatwość dotarcia do widza, czy może raczej kunszt ruchu i perfekcyjny sposób wykonania spektaklu? Ostatecznie przeważyła łatwość nawiązania kontaktu z widzem - I nagrodą wyróżniono komediowy spektakl Teatru Malutkiego (notabene jego twórca - Piotr Suzin dostał II nagrodę podczas pierwszej edycji festiwalu). Ci, którzy bywają na festiwalach (zarówno teatralnych, jak i tańca współczesnego) szybko skojarzą proponowane przez Malutki gagi z innymi wystawianymi w Polsce choreografiach. Czy odkrywcze są sceny a 'la zwolniony film, pantomima do nagranych wcześniej na taśmę odgłosów fizjologicznych, czy fragmenty walki, gdzie bronią są przedmioty gospodarstwa domowego, a do scen nimi wymachiwania słyszymy dźwięki ciosów z filmów kung fu?. Raczej nie. Teatr Malutki oczywiście był przebojowy, lekki, łatwy i przyjemny, ale to chyba za mało do otrzymania najwyższej oceny. Bo czy nadal wysmakowany - a nie łopatologicznie prezentowany - pomysł, nie powinien być główną zaletą dobrego spektaklu?

Na tle kandydatów techniką lśniły pokazy mima Krzysztofa Roszko i tancerzy Andrzeja Morawca (II nagroda) i Iwony Olszowskiej (wyróżnienie). Ich pomysły na spektakle potrafiły zaciekawić, miały pazur i nie były słodkimi, błahymi opowieściami. Całkiem dobrze sprawiła się także rozpoczynająca pokazy grupa KTO, która w groteskowy, wręcz surrealistyczny, sposób parodiowała filmy - od początków kina niemego po amerykańskie musicale. Przez przypadek udało jej się także pokazać stereotypowe zachowania polskich artystów estrady z festiwali w Zielonej Górze i Kołobrzegu (np. klasyczne uśmiechy nr 5. przylepione do twarzy czy trywialne podnoszenie jednej nogi przy pocałunku).

Niestety, mimo kilku ciekawych spektakli cały konkurs II Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Estradowej sprawiał przygnębiające wrażenie braku profesjonalizmu organizatorów - zmoczona wodą (już przy pierwszym pokazie) scena nie została wytarta, wykonawcy sami zbierali ze sceny swoje rekwizyty, nie używano kurtyn, a konkursowicze mieli do dyspozycji tylko kilka standardowych ustawień reflektorów. Przez te niedociągnięcia planowane "estradowe show" straciło całą siłę.

© Sandra Wilk, serwis tańca


główna     serwis tańca     wszystkie recenzje



odkryć strony od 20.10.2000