główna     serwis tańca     wszystkie recenzje

serwis tańca - wolna strefa



"teleTRANSIS"
PLASTIYQUE dod
choreografia: Magda Jędra
muzyka: Zbyszek Zibi Bieńskowski
tańczy: Magda Jędra
29 sierpnia 2002 r., Trójmiejska Korporacja Tańca, Gdańsk

dla serwisu tańca
spektakl recenzuje Sandra Wilk


"teleTRANSIS" prowadzonej przez Magdę Jędrę grupy PLASTIYQUE dod zabiera nas w przestrzeń sztuki multimedialnej. Twórcy postawili sobie pytanie jak czuje się człowiek, który nie jest już pewny niczego, bo nie może zaufać zmysłom i swojej spostrzegawczości. Spektakl został tak skonstruowany, że widz do końca nie wie, czy obraz, który jest transmitowany na ekran został wcześniej spreparowany, czy też może dzieje się tu i teraz, tyle, że poza przestrzenią sceny. Widz jest więc od początku do końca zwodzony - kiedy po długim oczekiwaniu widzi wreszcie na scenie tancerza (tańczy Magda Jędra), czuje się jak w bajce "Nagi Król", bo artystę widzi i nie widzi go jednocześnie. Jak bowiem można mówić o spostrzeganiu, gdy prosto w oczy widzów świecą na pełną moc reflektory pozbawione tłumiących światło filtrów. W teatrze tworzy się abstrakcyjna, i niezwykle przewrotna sytuacja: publiczność, która przyszła obejrzeć spektakl z własnej woli zasłania sobie oczy, by owego spektaklu nie widzieć.

Głośna muzyka z pogranicza metalu i punka (gra Zbyszek Zibi Bieńkowski) pogłębia jeszcze dodatkowo stres odbiorcy, który zagubiony w dźwięku i obrazie po omacku próbuje złożyć w całość swoje wrażenia. A Jędra - w iście kosmicznym kostiumie - niemal się nie rusza, choć jej choreografia jest niepokojąca, pozostawiająca niedosyt. Czujemy przecież, że ruchu mogłoby być więcej, widzimy, że są ku temu warunki - czekamy, by coś spektakularnego się wydarzyło. Tymczasem tancerz po prostu wychodzi z teatru. I znowu otrzymujemy jedynie obraz z kamery - tym razem już wiadomo, gdzie jest kręcony. Przed budynkiem i we foyer - ale czy to nie zostało już wcześniej przygotowane i która jest w zasadzie godzina?

Obrazy transmitowane na żywo, obrazy z taśm, minimalistyczny ruch, szokujący dźwięk, to język PLASTIYQUE dod, język, który z pewnością nie pozostawi widza obojętnym. Dodatkowo spektakl "teleTRANSIS" został całkowicie pozbawiony cienia, jego akcja rozgrywa się w całkowitej bieli, przy białych światłach, na białej podłodze, w rozmytych konturach, brak ciemnej strony stawia przed nami ostatnie pytanie - czy to wszystko to sen, czy teatr. Czy jego siła rozświetli mrok, do którego wyjdziemy po zakończeniu prezentacji...?

Wszystkie te pytania cisnęły mi się do głowy po obejrzeniu "teleTRANSIS", zapewne, będzie o nich myśleć także niejeden widz, to dobrze - oznacza to, że praca artysty została dobrze spełniona - i choćby "teleTRANSIS" miał się spotkać z krtyką - będzie się o nim dużo mówić, a to jest już niemal równoznaczne z sukcesem.

© Sandra Wilk, serwis tańca
foto: PLASTIYQUE dod


główna     serwis tańca     wszystkie recenzje



odkryć strony od 20.10.2000