główna     serwis tańca     wszystkie recenzje

serwis tańca - wolna strefa



"Veloce"
Thierry Verger Compagnie (Francja)
idea, reżyseria i choreografia: Thierry Verger
muzyka: Mono molecule box logistic
kostiumy: Małgorzata Wojdal - Cheyenne
światło: Tomasz Filipiak
organizator: Agencja Artystyczna "4 Dance"
występują: Thierry Verger, Sarah Sottocasa, Magali Lesieur, Christelle Uro, Alexandra Jezouin, Severine Goupil, Carl Portal, Szymon Osiński oraz 14 modeli
polska premiera
22 czerwca 2005 r.
Kino-Teatr Bajka, Warszawa

dla serwisu tańca
spektakl recenzuje Sandra Wilk


Mocna, industrialna muzyka, wieczny półmrok przecinany wąskim, laserowym światłem i dosyć oszczędny w rozmachu taniec - tak można by w skrócie scharakteryzować najnowszą premierę Compagnie Thierry Verger. Trzeba przyznać, że Verger rzeczywiście pokazał warszawskiej publiczności co to znaczy underground. "Veloce" pełne było metalowych elementów scenografii, tancerze-modele używali metalowych szpul filmowych niczym tarcz na wojnie, a w dudniącej muzyce ciała tancerzy wydawały się kruche jak szkło.

Z tonącej w mroku scenie wyraziście wyłaniały się jedynie dwa kolorowe manekiny - symbole współczesności. Bez głów, bez rąk - ale za to z idealnym "ciałem", idealnymi proporcjami, "muskulaturą". Czy tacy jesteśmy? Puści w środku, bezmyślni ale za to kolorowi z zewnątrz?

Verger zdawał się ostrzegać: cywilizacja i pośpiech doprowadzi nas do upadku. Bo poza naszą obecną sprawnością ciał nie stoi nic. Myśl Vergera przypomniała mi bezosobowy ocean bezpamięci w "Solaris" Stanisława Lema. Ocean mamił kosmonautów, zajmował im umysły mrzonkami, by ostatecznie zgubić. Tę samą rolę dla paryskiego choreografa spełnia szybki, często krwiożerczy świat bez powrotu do korzeni. Wśród pełnych betonu blokowisk ocaleniem może być tylko tradycja kształtująca naszą samoświadomość. Owe powroty do dawnych czasów, historii przodków w "Veloce" symbolizował pokaz mody zaprojektowanej przez Małgorzatę Wojdal - Cheyenne, ściśle zintegrowany ze spektaklem. Kiedy tancerze wydawali się być na granicy cielesnego konfliktu pojawiali się modele... Zatrzymywali akcję, zatrzymywali niemal czas, bo stroje przez nich prezentowane kryły w sobie podróż przez wiele kultur - od indiańskiej po prasłowiańską.

"Veloce" jednak nie był w swoim przekazie zbyt przejrzysty. W agresji muzyki, będącej niezwykle zajmującym elementem spektaklu ginęło delikatne piękno solowych pokazów Vergera (m.in. rewelacyjna scena na drabinie). Idea degradacji jednostki i niszczenia wolności mogła zagubić się w wielości użytych środków, szczególnie dla starszych widzów, którym ciągły hałas mógł uniemożliwiać skupienie. To choreografia dla młodego pokolenia, generacji X lub generacji JP2 od dzieciństwa wciągniętej w wir mediów, metalowej czy rockowej muzyki, szumu informacyjnego, Internetu. Tylko czy generacje te docenią przestrogę Thierry'ego? Czy dla nich jest ważne, co będzie za 10, 20, 50 lat? Miejmy nadzieję, że tak...

© Sandra Wilk, serwis tańca
foto: Compagnie Thierry Verger
publikacja za zgodą Thierry'ego Vergera i promotorów Kino-Teatru Bajka



główna     serwis tańca     wszystkie recenzje



odkryć strony od 20.10.2000