główna     serwis tańca     wszystkie recenzje

wolna strefa - serwis tańca



"D'Orient"
Compagnie Thor (Belgia)
11 lipca 2006 r., Śląski Teatr Tańca, Bytom

choreografia: Thierry Smits, scenografia: Thierry Smits, Thomas Beni, muzyka: Maxime Bodson, światło: Reynaldo Ramperssad, kostiumy: Olivier Bériot, wykonanie: Ziya Azazi, Benjamin Bac, Matthieu Candre, Jaroslav Cemerek, Guillaume Chevereau, Jorge M. Crecis, Peter Kadar, Davide di Pretoro. Prezentacja odbyła się w ramach XIII Międzynarodowej Konferencji Tańca Współczesnego i Festiwalu Sztuki Tanecznej.

dla serwisu tańca
spektakl recenzuje Agnieszka Migała

"D'Orient" prezentowany przez belgijski zespół Compagnie Thor podczas tegorocznego Festiwalu Sztuki Tanecznej w ramach bytomskiej XIII Międzynarodowej Konferencji Tańca Współczesnego przyjęto owacją na stojąco. Na tę ocenę zapracował cały zespół tworząc bogate i przemyślane widowisko, stanowiące subiektywną interpretację odmiennej kultury, ludzi i zwyczajów Wschodu (spektakl powstał po serii podróży po krajach Środkowego Wschodu, które zafascynowały choreografa Thierry'ego Smitsa).

Już wchodząc na widownię zatapiamy się w inny świat. Scenę ogarnia niebieski półmrok, w którym zarysowują się niewyraźnie ubrane na biało sylwetki mężczyzn. Leniwie snująca się orientalna muzyka, jakby od niechcenia poruszający się tancerze i niebieskie światło przywołują na myśl wschodnie łaźnie. To ważny element tamtejszej kultury i społecznego życia, w Europie prawie nieobecny. Opowieść rozpoczyna leniwie dwójka tancerzy. Wciągają nas w oniryczny świat i przekazują kolejnym parom przelewający się jak woda, płynny, powolny ruch. Jesteśmy w łaźni - królestwie wody, w miejscu rytualnego oczyszczenia, medytacji, odpoczynku, wolności i zmysłowości. W panującym półmroku nie widać wyraźnie tancerzy, mimo że są ubrani na biało. Świat sceny pozostaje w dużej mierze tajemnicą dla widowni. Jest na tyle jasno, że nie wysilamy specjalnie wzroku, by oglądać ruch, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że to, co odbieramy jest jedynie częścią tego, co dzieje się na scenie. Tak jak znamy i rozumiemy tylko wyrywkowo świat Wschodu. Niejednoznacznie, ale pojawia się w tej scenie erotyzm i zmysłowość, mimo że tancerzami są sami mężczyźni. Choreografowi udało się uchwycić ten aspekt wschodniej kultury i ukazać panującą tam harmonię akceptującą kobiecą stronę obecną w każdym mężczyźnie. Łaźnia jest więc miejscem indywidualnego odpoczynku, ale także spotkań i rozmów bez słów, za pomocą kodów i spojrzeń.

Z tej tajemniczej, mrocznej scenerii akcja przenosi się na Saharę. Pomarańczowo-żółte światło oddaje atmosferę upalnych dni na pustyni. Mężczyźni - teraz kupcy i wędrowcy - są zaopatrzeni w wielkie worki z piórami. Pomału tempo narasta, muzyka staje się żywsza, do tańca wkrada się coraz więcej energii. Pięknym momentem jest zasypywanie przez kolejnych tancerzy sceny piórami, które w żółtym świetle do złudzenia przypominają piasek zsypujący się na ziemię, ale w zwolnionym tempie. Po kilku chwilach scena zmienia się nie do poznania. Tworzy się jakieś magiczne, pustynne miejsce, gdzie pojawia się samotność człowieka wobec bezkresu jednostajnej, pustej przestrzeni. Pejzaż jak z "Baśni z tysiąca i jednej nocy" usypia nas na chwilę, by znów porwać energią, barwnością, przepychem kolorowych, perskich dywanów i żywym ruchem tancerzy.

Wspaniała scenografia, światła i muzyka tworzą niezwykły klimat, ale największą siłą przedstawienia jest sam taniec. Inspirowany elementami wschodnimi pozostaje w granicach tańca współczesnego. Poziom techniki tańca wykonawców jest bardzo wysoki i ogromne wrażenie wywołują niezwykle zgrane sceny zbiorowe - bohaterem "D'Orient" jest właśnie zbiorowość. W spektaklu mamy do czynienia z brakiem wyodrębnionych postaci i indywidualności. Wszyscy są tej samej płci, w podobnym wieku, prezentują wyrównany poziom. I właśnie nie indywidualizm lecz współdziałanie całego zespołu przyczyniło się do uzyskania niezwykłej formy, w której muzyka, scenografia, kostiumy i tancerze wspólnie tworzą na scenie egzotyczną baśń, porywającą nas w odległy, nie do końca zrozumiały dla Europejczyków świat.

Agnieszka Migała

© Agnieszka Migała, serwis tańca
foto: materiały promocyjne Compagnie Thor



główna     serwis tańca     wszystkie recenzje



odkryć strony od 20.10.2000