główna     serwis tańca     wszystkie recenzje

wolna strefa - serwis tańca



Festiwal Tańca i Nowych Technologii w Monako
Monako Dance Forum
7-16 grudnia 2006 r.

dla serwisu tańca
festiwal relacjonuje Joanna Szymajda

Transports exceptionnels - Dominique BoivinTancerze, choreografowie, krytycy oraz oczywiście widzowie tańca i nowych technologii gościli podczas tegorocznego Monaco Dance Forum (6-16 grudnia 2006). Impreza ta odbywa się w Monako po raz czwarty od 2000 roku i ma charakter pluridyscyplinarnego i wielokulturowego biennale, przeznaczonego zarówno dla twórców tańca (choreografów, tancerzy, scenografów, producentów spektakli i projektów multimedialnych), przedstawicieli środowiska naukowego (profesorów akademickich, naukowców, studentów), publiczności jak i krytyków czy przedstawicieli mediów. Od czterech lat niezmiennie symbolem tego festiwalu jest meduza, ewokująca swoją naturą świetlistość, płynność, ruch, wibracje, "dziwność" i piękno. Meduza elektryzująca otoczenie, uwodzicielska i niebezpieczna zarazem. Nie bez kozery stała się więc ona symbolem obrazu i tańca numerycznego, jednako budzącego ambiwalencję uczuć, związaną z jego podwójną naturą bytu zawieszonego między wirtualnością jego otoczenia i realnością ludzkiej percepcji.

W plenerze zielonego o tej porze roku miasta-państwa, w salach jego luksusowych hoteli, opery i teatrów podczas dwóch tygodni odbywały się spektakle, warsztaty, konferencje naukowe, spotkania z artystami. Festiwal rozpoczął się przyznaniem "Oskarów Tańca", czyli Nagrody Niżyńskiego. Uroczysta gala, w obecności m.in. księżniczki Karoliny czy Karla Lagerferda, odbyła się na scenie Opery Monte Carlo, na której najsłynniejszy tancerz świata prawie sto lat temu prezentował swoje interpretacje rewolucjonizujące historię tańca. W tym roku laureatmi nagród zostali: Marco Goecke, choreograf Baletu w Sttutgarcie, Gil Roman - tancerz Baletu Lozańskiego, hiszpańska gwiazda Baletu Cullberga - Ana Laguna oraz Trisha Brown i amerykański tancerz i dyrektor Baletu Hamburskiego John Neumeier.

Niezwykle bogaty program biennale, odbywającego się pod patronatem rodziny książęcej, zaoferował artystom możliwość wymiany doświadczeń, skorzystania z warsztatów prowadzonych przez najlepszych specjalistów z dziedziny najnowszych technologii w choreografii (takich jak Scott DeLahunta), jak również możliwość zaprezentowania się zaproszonym zespołom z całego świata. W tym roku program festiwalu (podobnie jak wrześniowego międzynarodowego biennale w Lyonie) był szczególnie wyraźnie nastawiony na aspekt międzykulturowej wymiany i kooperacji. Publiczność w Monako mogła podziwiać zespoły z Afryki, Azji, Ameryki Południowej i Północnej oraz Europy. Monako Dance Forum zostało pomyślane wstępnie jako festiwal "tańca numerycznego", ale w tym roku zrezygnowano z tego przymiotnika, na wniosek samych twórców zresztą, gdyż po pierwsze termin ten nie jest w żaden sposób dookreślony, a ponadto ograniczał wybór choreograficznych produkcji do tych, które opierały się na wirtualnej prezentacji ciała.

W nowej formule biennale nadal obecny jest aspekt obrazu numerycznego, ale nie jako podstawy choreografii, tylko jako jednego z jej elementów. Tym sposobem repertuar rozszerzył się o spektakle, które włączają projekcję do zasobu środków reprezentacji, niekoniecznie czyniąc z niej podstawowe medium. Różnorodność stosowanych metod pozwoliła publiczności na podziwianie bardzo szerokiego spektrum możliwości aplikacji nowych technologii do choreografii.

Niektórzy twórcy uciekli się jednak bardziej w stronę "starych" technologii, jak to miało miejsce w wypadku "Wyjątkowych transportów" ("Transports exceptionnels") grupy Beau Geste (Piękny gest). Choreograf - Dominique Boivin - zaangażował do tego niezwykle interesującego spektaklu jednego tancerza, jeden spychacz oraz jednego operatora tej maszyny, która - jak się okazało - posiada niezwykły potencjał taneczny. W naturalnym plenerze portowym, zanurzeni w dźwiękach operowej muzyki wypełniającej przestrzeń otwartej sceny, widzowie podziwiali ten niezwykły duet, który potrafił ożywić maszynę i wydobyć harmonię z mechaniki. Doskonała jest w tym spektaklu analogia między precyzją ruchu tancerza i operatora maszyny, który - chociaż niewidoczny - był przecież właściwym partnerem dla tancerza.

Grupa Kubilan Khan Investigations położyła z kolei zdecydowany nacisk na eksplorację przestrzeni dźwiękowej i relacji między fizycznością fal dźwiękowych a fizycznością ciała tancerza. W dwóch zaprezentowanych spektaklach muzyka i dźwięk stanowiły główne tworzywo moderujące scenografię, czaso-przesteń sceniczną oraz samą choreografię.

Ciekawą propozycją był również spektakl "Purushartha" indyjskiej grupy Attakkalari Centre of Mouvements Arts pod kierunkiem choreografa Jayachandrana Palazhy. Tytuł spektaklu odwołuje się do indyjskiego konceptu filozoficznego sensu życia, a jego ideą przewodnią jest problematyka współczesności w kraju, w którym miesza się tradycja z nowoczesnością i mieszkańcy którego pozostają w ciągłej przestrzeni "pomiędzy", przestrzeni koniecznego wyboru. Taki również jest taniec "Purushartha", mieszający style, techniki, a jednak pozostający bardzo blisko symboliki tradycyjnych tańców indyjskich. Choreografia wymusza - przez specyfikę ukształtowania czasoprzestrzeni scenicznej - zmianę percepcyjnych nawyków u widza, stawiając go w pewnym sensie symbolicznie w obliczu podobnego wyboru jakiego muszą codziennie dokonywać tancerze, między tradycją (którą widz zachodni filtruje najczęściej przez mocno zabarwioną folklorystycznym kolorytem kliszę indyjskiego tańca), a nowoczesnością (reprezentowaną tutaj przez fizyczną obecność urządzeń generujących dźwięk i obraz). Zaangażowanie do tworzenia spektaklu młodych japońskich artystów zajmujących się produkcjami multimedialnymi zaaowocowało ciekawymi efektami scenograficznymi. Ciała tancerzy zanurzone były niemalże w rzutowanych wielowymiarowo i w rytm tańca obrazach, ewokujących naprzemiennie geometryczną czystość japońskiej estetyki i brutalność realistycznych reprezentacji wielkiego miasta. W podobny sposób - na bieżąco i wprost ze sceny - generowany był w tym spektaklu dźwięk.

Tak więc, pomimo dominacji nomenklatury "nowych technologii" w programie festiwalu dało się zauważyć dość silny prąd rewindykujący tradycję i mit, niekiedy poprzez pośrednictwo kamery, czy multimediów, aby móc lepiej eksplorować wiecznie otwarte przestrzenie pamięci zbiorowej. Grupa Najib Gueri w spektaklu "Les Damnes" odważyła się na przykład na pomieszanie figury Fausta, wieży Babel i muzyki Haendla w hiphopowej interpretacji tych kulturowych ikon. Z kolei Peplum w choreografii Nassera Martin-Gousseta odwołuje się do ciągle żywego mitu Cezara i Kleopatry. Choreograf mierzy się tutaj z samą figurą mitu, jego obecnością i reprodukcją w społecznych przekazach i kulturowych tekstach. Projekcje fragmentów kultowego, hollywodzkiego filmu, jak również operowanie kamerą na scenie są tutaj doskonałymi przykładami użycia obrazu numerycznego jako dyskursywnego, który - będąc kulturowo ustalonym znakiem - stanowi sceniczny kadr nie tylko wizualny, ale przede wszystkim znaczeniotwórczy dla obecności corps dansant. Jest to niewątpliwie jeden z najbardziej godnych polecenia spektakli tegorocznej edycji festiwalu.

Niemniej, nie można również zapomnieć o obecności "największych" na monakijskich scenach, pomiędzy którymi Trisha Brown i Bill T. Jones stanowili jeden z najbardziej oczekiwanych duetów. "22..." Bill T. Jonesa oraz oraz "How long does the subject linger of the volume" Trishy Brown to dwie propozycje powstałe w ramach programu łączonych badań Uniwersytetu Stanowego Arizona oraz Centrum Badań Lincolna, przy współudziale naukowców prowadzących badania nad sztuczną inteligencją oraz artystów multimedialnych. Choreografowie korzystali w obu przypadkach z programów "Motion capture", które wykorzystują przesyłane z neuronów mięśniowych sygnały do tworzenia obrazu/dźwięku numerycznego.

Bill T. Jones, którego taniec charakteryzuje się zazwyczaj bardzo teatralną estetyką, i który często porusza drażliwe społecznie tematy, w tym spektaklu pozostawia wyobraźni widza kwestię nie tylko intepretacji, ale i wyboru samego przedmiotu percepcji. Kreując dwie paralelne czasoprzestrzenie narzuca widzowi konieczność określenia punktu fiksacji źrenicy pomiędzy obrazem obecnego fizycznie ciała tancerza a trójwymiarowymi projekcjami opowiadającymi jego historię.

Trisha Brown skoncetrowała się natomiast na możliwościach dostarczanych przez program motion capture, tym razem z naciskiem na scenografię. Na potrzeby tego spektaklu detektory ruchu reagując na bardzo "graficzną" choreografię przesyłają informację do komputera, który następnie tworzy "inteligentene" obrazy, projektowane na przezroczysty materiał przesłaniający scenę. Tym samym scenografia wchodzi w interaktywny dialog z tańcem, modelując również jego recepcję.

Spektaklami, które zdobyły uznanie publiczności, a których niestety nie mogłam już zobaczyć, były również "La Cite Radieuse" w wykonaniu Balletu Narodowego Marsylii i w choreografii Frederica Flamanda, "Konnecting souls" hiphopowego choreografa francuskiego Francka Louise'a II oraz "Double Vision" - spektakl mulitmedialny grupy Electronic Shadow w choreografii Carolyn Carlson.

Poza klasycznymi reprezentacjami scenicznymi w przeciągu całego festiwalu można było oglądać, a nawet współtworzyć, interaktywne instalacje łączące ruch, taniec, dźwięk i obraz.

© Joanna Szymajda

© Joanna Szymajda, serwis tańca 2006
foto: Transports exceptionnels Dominique Boivin, Cie Beau Geste
© Jean-Louis Fernandez
publikacja za zgodą Monako Dance Forum



główna     serwis tańca     wszystkie recenzje



odkryć strony od 20.10.2000