główna     serwis tańca     wszystkie teksty

serwis tańca - wolna strefa



Göteborg Dans & Teater Festival
23 - 31 sierpnia 2002 r., Göteborg, Szwecja

dla serwisu tańca
festiwal zapowiada Katarzyna Julia Pastuszak


Centrum Göteborga, bruk rozgrzany sierpniowym słońcem, ulica Hamngatan numer 8 - biuro festiwalowe, czyli stacja zawiadowcza, z której już za parę dni po raz piąty ruszy taneczno - teatralna lokomotywa Göteborg Dans&Teater Festival. W obszernej sali konferencyjnej wlewające się przez wysokie okna słońce podnosi już i tak nieznośnie wysoką temperaturę ostatnich przygotowań. Tu odbywa się spotkanie dowodzącej Wielkiej Siódemki z grupą wolontariuszy, którzy zgłosili się do pomocy przy organizacji jedynego w Szwecji międzynarodowego festiwalu sztuki scenicznej. Birgitta Winnberg-Rydh, Catharina Bergil, Anna Tarschys, Helena Hammaberg, Helena Halling Rankka, Pernilla Appelquist i Elisabeth Rees to Wielka Siódemka, to szczyt góry lodowej, na której opiera się festiwal.
Göteborg Dans&Teatre Festival, powstał z inicjatywy Miejskiego Urzędu ds. Kultury i Sztuki w Göteborgu. Organizatorzy zainspirowani międzynarodowym festiwalem teatralnym - Edinburgh Theatre Festival w Wielkiej Brytanii, od początku wysoko postawili sobie poprzeczkę, dzięki czemu szwedzki festiwal nie ograniczył się do lokalnego wydarzenia, lecz stał się przedsięwzięciem o znaczeniu międzynarodowym.

W tworzeniu festiwalu Wielka Siódemka wspierana jest przez całą rzeszę współpracowników, techników, personel biletowy, wolontariuszy, pracowników uniwersyteckich, redakcje prasy kulturalnej (Teater Tidningen i Dans Tidningen), centra kulturalne Göteborga oraz miejskie i ogólnokrajowe placówki naukowe, z Ministerstwem Kultury i Sztuki, Instytutem Szwedzkim (SI) i Uniwersytetem w Göteborgu na czele. Niezbędna pomoc finansowa pochodzi od sponsorów, a inspiracja od niezliczonej liczby osób prywatnych, ludzi kultury i sztuki stanowiących motor festiwalu. Krok po kroku Wielka Siódemka wtajemniczała wolontariuszy w program nadchodzących 8 dni kulturalnej fety. Lokomotywa ruszy 23 sierpnia, gdy gotową do drogi, po brzegi wypełni się roztańczonym towarzystwem.

Jednym słowem - uczta, która niewątpliwie nasyci głodną wrażeń publiczność, oferując menu zaaranżowane tak, by spełnić oczekiwania zarówno koneserów i wykształconych smakoszy sztuki teatralnej i tanecznej, jak i przypadkowych przechodniów i turystów szukających dobrej zabawy. Dania festiwalowej kuchni zaserwowane zostaną przez najwybitniejszych scenicznych kucharzy. Przez 8 dni kuchnię kulturalną Göteborga opanują tancerze, performerzy, bengalscy muzycy Bâul z Bangladeszu, lalki japońskiego Narodowego Teatru Lalek Bunraku, cyrkowcy Cirkus Cirkör (Szwecja), Cahin-Caha (Francja, USA) i Collectif AOC oraz wielu innych gości.

15 grup teatralnych zaprezentuje swe spektakle na 10 scenach, w parkach, na placach i ulicach Göteborga. Folkwang Tanzstudio z Niemczech zatańczy w Operze Göteborgskiej spektakl "Lakenhal" w choreografii Henriette Horn, która od 1999 r. razem z Piną Bausch jest dyrektorem artystycznym Folkwang Tanzstudio. Przenosząc się z wygodnych foteli na plac Olofa Palmego, publiczność, z zapartym tchem i głową dosłownie w chmurach, przyglądać się będzie wyczynom francuskiego cyklisty-performera. Didier Pasquette balansować będzie na rowerze, na cienkiej stalowej linie zawieszonej na wysokości 100 metrów ponad ziemią.

Miasto roztańczy się w istnie wyśmienitym towarzystwie. Korowód poprowadzą tancerze z Ballet Freiburg Pretty Ugly z Niemczech - pod dyrekcją Amandy Miller, Les Ballet C. de la B. z Belgii, The City Theatre and Dance Group z Afryki Południowej - pod kierownictwem wybitnej Robyn Orlyn, czy Josse De Pauw z Teatrem Viktoria. Na marginesie warto dodać, iż Teatr Viktoria, mający swą siedzibę w belgijskim mieście Ghent, stworzył tam prężnie działające centrum sztuki scenicznej - przystań i miejsce pracy artystów, organizujące festiwale i aranżujące wydarzenia kulturalne. Przez trzy festiwalowe wieczory, publiczność zebraną w parku Bältenspänn, australijscy, tancerze grupy Strange Fruit czarować będą onirycznym spektaklem pt.: "The Spheres". Tancerze-magicy, umieszczeni na szczycie świecących kul przypominających chińskie latarnie, przymocowanych do 5-metrowych szczudeł gnących się jak źdźbła trawy, zawirują ponad głowami publiczności.

Jak na Skandynawię przystało, nie zabraknie także klasyka szwedzkiego dramatu - Augusta Strindberga, którego dzieło pt.: "Panna Julia" Charlotte Engelkes (Niemcy) zaprezetuje w wersji musicalowej. Na scenie pojawią się również tak wybitni goście, jak Theatre O z Londynu - wielokrotnie nagradzana na międzynarodowych festiwalach grupa aktorów, pisarzy, muzyków i artystów plastyków pod wodzą Josepha Alforda. Na festiwal przybędzie również istniejąca już od 1960 roku grupa teatralna Nandikar z Kalkuty kierowana przez Rudraprassad Sengupta, cyrkowcy z Cirkus Cirkör (Szwecja), Collectif AOC (Francja) i Cahin - Caha (Francja, USA), Marie Bressard (Kanada). Ogromne oczekiwania wywołuje zapowiadane pojawienie się na teatralnych deskach festiwalowych francuskiej grupy La Compagnie du Hanneton założonej przez wnuka Charliego Chaplina - Jamesa Thiérrée, który osboście pojawi się na scenie w spektaklu "La symphonie du Hanneton".

Zgoła innego rodzaju emocje wśród organizatorów budzi przyjazd Teatru Al.-Kasaba pochodzącego z okupowanej przez Izrael Palestyny. Z powodu konfliktu palestyńsko-izraelskiego Szwedzki Urząd ds. Uchodźców zamknął granicę w obawie przed napływem uciekających z okupowanego kraju Palestyńczyków. Palestyńscy aktorzy Al-Kasaba otrzymali zakaz przekraczania granicy szwedzkiej. Potrzebna była aktywna interwencja organizatorów, Miejskiego Urzędu ds. Kultury i Sztuki w Göteborgu oraz wsparcie ze strony organizatorów Lift London Theatre Festival (na którym Al-Kasaba prezentowali swój spektakl) oraz pisarza Henninga Mankella, którzy wystosowali specjalny list z prośbą o wpuszczenie palestyńskich artystów na teren Szwecji i umożliwienie im wzięcia udziału w festiwalu. Sprawa zakończyła się pomyślnie i publiczność Göteborg Dans&Teater Festival będzie mogła obejrzeć spektakl "Alive from Palestine - Stories under occupation". W 2000 r. ze względu na uniemożliwiające pracę artystyczną ograniczenia nakładane przez przeciwne jakimkolwiek działaniom kulturalnym na terenie Palestyny władze izraelskie, Al-Kasaba przenieśli swą siedzibę z Jeruzalem do miasta Ramallach na Zachodnim Wybrzeżu. Tam stworzyli aktywnie działający ośrodek kulturalny z teatrem, kinem i bogatym programem wydarzeń kulturalnych. Wiosną 2001 r. władze izraelskie, uznając działalność Al-Kasaba za niebezpieczną, w brutalny sposób zburzyły teatr i zniszczyły ośrodek kulturalny w Ramallach. Aby pomóc Al-Kasaba w odbudowie teatru w Ramallach, 31 sierpnia w festiwalowym Teatrze Bhopa odbędzie się specjalne przedstawienie z udziałem aktorów tegoż teatru. Całkowity dochód ze spektaklu przekazany zostanie Al-Kasaba.

"Opowieści z Palestyny" to obrazek życia codziennego mieszkańców Ramallach, istniejącego dla świata jedynie jako parę linijek tekstu informacyjnego poświęconego konfliktowi Palestyny i Izraela. Tak aktorzy teatru, jak i organizatorzy festiwalu postanowili przybliżyć publiczności konflikt palestyńsko-izraelski, pokazać jego wieloaspektowość i jak czyni to spektakl Al-Kasaba - zobaczyć ludzi z krwi i kości, mieszkańców Ramallach - miasta metafory, gdzie pod okupacją toczy się zwyczajne życie. Göteborg Dans&Teater Festival stworzył w tym celu program osobnych spotkań i wykładów, gdzie dyskutowane będą m.in. możliwości osiągnięcia porozumienia politycznego na Bliskim Wschodzie. W Teatrze Bhopa seria wykładów zatytułowana "Opór" dotyczyć będzie władzy politycznej i możliwości oporu wobec niej.

Spektakle festiwalowe to nie wszystko, co przygotowali niestrudzeni organizatorzy. Wachlarz programu ozdobili oni bowiem tak misternie przeplatając przygotowane przez siebie atrakcje, by uraczyć różnorakie gusta publiczności.
Stickspoer, czyli festiwalowy program seminaryjny, to debaty na temat sztuki, polityczno-kulturalne dyskusje panelowe oraz wyciskające siódme poty warsztaty taneczne i teatralne. Każdy dzień festiwalowy Stickspoer otwierać będzie "Poranek przy kawie" - czyli cykl dyskusji tematycznych z udziałem m.in. wspomnianej już Henrietty Horn, znanego szwedzkiego pisarza Henninga Mankella, Robyn Orlyn, Jamesa Thiérrée, aktorów Al-Kasaba, czy wybitnej aktorki Marie Brassard. Po śniadaniowych rozważaniach, przy okrągłych stołach sal seminaryjnych, zebrani goście rozmawiać będą o tym, jak zapełnić fotele widowni, gdy budżet teatru nie wystarcza nawet na pokrycie ogłoszenia o premierze w lokalnej gazecie, jak filmować taniec, co wspólnego z teatrem ma partia polityczna, a co teatr z partią, czy new circus rzeczywiście jest nowym kierunkiem w teatrze etc.

Nowością tegorocznej edycji festiwalu są kursy uniwersyteckie zaaranżowane dzięki współpracy między Göteborg Dans&Teater Festival oraz Wydziałem Humanistycznym oraz Instytutowi Sztuki, Dramatu i Teatru Uniwersytetu Göteborga. Wykłady, które zapewne odbiegać będą formą od tradycyjnych "sztubackich lekcji", są otwarte także dla niestudiującej publiczności. Główne tematy to np.: kultura w epoce demokracji, czy analiza spektaklu pod kontem współoddziaływania kultur. W Wyższej Szkole Teatralnej w Göteborgu, Per Nordin - rektor szkoły oraz Torbjörn Alström - znawca masek, pedagog gry aktorskiej z maską, poprowadzą wspólnie warsztat pracy aktora z maską. Adepci części warsztatowej będą mieli okazję pracować podczas warsztatów "Lecoq á la Joseph Alford" prowadzonych przez Josepha Alforda z physical theatre Theatre O. Szlifować warsztat, szukać własnej techniki i prawdy scenicznej będzie można pod okiem szwedzkiej choreograf Carmen Olsson, która poprowadzi zajęcia wraz z artystą malarzem Arne Isacssonem. Marzenie o byciu cyrkowcem pomogą na swych zajęciach spełnić artyści Cahin-Caha, a "funky ballerina" Amanda Miller, dyrektor artystyczny Ballet Freiburg, spróbuje nauczyć tańca "jedną nogą techniką modern, a drugą w poincie techniką klasyczną", oferując uczniom swoją własną technikę łączącą balet klasyczny i taniec współczesny.

W ramach festiwalu czołówka szwedzkich choreografów zaprezentuje się przed zaproszonymi z zagranicy managerami, szefami agencji promocji tancerzy, organizatorami wydarzeń kulturalnych i dziennikarzami. Będzie to druga edycja Dance Showcase Sweden, która jak twierdzą artyści i organizatorzy (SI, Göteborg Dans och Teater Festival i Göteborg Ballet), już teraz stanowi platformę krajowej i międzynarodowej wymiany w dziedzinie tańca współczesnego.


*

Za oknem biura festiwalowego na Hamngatan numer 8 zagrzmiało i za moment żar lejący się dotąd z nieba ochłodziła niespodziewana fontanna deszczu. Wolontariusze nadal w skupieniu słuchali Wielkiej Siódemki. Opis programu i projekcja video z fragmentami spektakli sprawiły, że każdy z nas zapragnął, by czas pomknął szybciej i posadził nas obitych bordowym aksamitem fotelach widowni jednego z teatrów lub pod magiczną chińską latarnią teatru Strange Fruit.

- Podsumowując, cały czas będzie się coś działo, a zadaniem każdego szanującego się widza Göteborg Dans&Teater Festival jest być w tylu miejscach na raz, w ilu się da - powiedziała szefowa festiwalu Birgitta Winnberg-Rydh. Jeszcze tylko parę godzin pozostało na dopięcie ostatnich guzików festiwalowego kostiumu organizacyjnego, by 23-ego sierpnia wspiąć się na pointy. Z pewnością festiwal spełni tak ambicje organizatorów, jak i oczekiwania publiczności stając się niepowtarzalnym przeżyciem, źródłem inspiracji dla mieszkańców Göteborga, artystów ze Szwecji i całego świata.

Siedząc tam na Hamngatan 8, z roztańczonym sercem, 100-stronnicową broszurą na temat programu festiwalu i plakietką wolontariuszki Göteborg Dans&Teater Festival, pomyślałam, że na tych pełnych nadchodzących wrażeń 100 stronach brakuje Jacka Łumińskiego ze Śląskim Teatrem Tańca i tylu innych wybitnych polskich artystów. Wcale nie tak oziębli Szwedzi na pewno ciepło przyjęliby ich na deskach scen i ulicach Göteborga. Gdański Bałtycki Uniwersytet Tańca festiwal tańca współczesnego organizowany przez Nadbałtyckie Centrum Kultury, już dawno powinien być w drodze na przeciwległy brzeg. Gospodarze poznańskiej Malty, krakowskich Reminiscencji, warszawskich, bytomskich, poznańskich i kaliskich festiwali tańca współczesnego powinni skusić się i wysłać delegację, która z "nie-Potopowym", lecz pokojowym nastawieniem pokazałaby, że Polacy nie gęsi i swój język tańca i teatru mają. Życzmy więc organizatorom, artystom i publiczności, aby tegoroczna edycja festiwalu była zdarzeniem niepowtarzalnym, a sobie, by z powodu "potopu" polskich artystów pragnących stanąć na szwedzkiej scenie, przybyło stron w broszurze programu następnej edycji.

© Katarzyna Julia Pastuszak, serwis tańca


główna     serwis tańca     wszystkie teksty



odkryć strony od 20.10.2000