główna     serwis tańca     wszystkie teksty

serwis tańca - wolna strefa



"Humpty-Dumpty"
Thingsezisee'm Dance Theater (USA/Polska)
autor: Michael Wilson Danek, choreografia: David Grenke
muzyka: Bernard Hermann, Louis Vierne, Burt Bacharach, Alan Lage Terricciano
kostiumy: K. Meta, światło: Tyler Knight
tańczą: Dennis Birkes, Elizabeth Williams, Karl Herlinger, Aleksandra Dziurosz, Aneta Szydłak

serwis tańca
archiwum informacji - zapis tekstu promocyjnego


Zapis tekstu promującego spektakl "Humpty-Dumpty" Thingsezisee'm Dance Theater, nowojorskiego zespołu teatru tańca założonego przez tancerza i choreografa Davida Grenke w 1994 roku. Choreografię "Humpty-Dumpty" w wykonaniu amerykańskich i polskich tancerzy można było oglądać w listopadzie 2001 roku w Lublinie podczas Międzynarodowych Lubelskich Spotkań Teatrów Tańca i Warszawie w Teatrze Małym.


Nie można już włączyć urządzenia, zepsuło się w jednym miejscu. Wzdłuż pokrywy biegnie szeroka szpara, wybebeszone taśmy wychodzą z wnętrza kaset. Wygląda to tak, jakby dobrał się do nich kot. Nie pamiętam, kto to zrobił, to musiałem być ja. Nikogo więcej tu nie było. Bezradność to cudowne uczucie, jeżeli wiesz jak sobie z nim radzić. Nie jest łatwo być bezradnym. Zawsze jakiś wewnętrzny głos mówi ci, żebyś coś z tym zrobił. Radź sobie sam - to takie amerykańskie, to nasz sposób na życie. Bezradność to słabość, dla większości ludzi oznacza przegraną, jakże oni się mylą. Bezradność to stan relaksacji. Inercja w swej najczystszej formie. Efekt miejsca, odpoczynku. Ten głos, który mówi ci, żeby zejść z parapetu okna. Ten głos, który krzyczy, żebyś z powrtotem wsiadł do samochodu. Głos powstrzymujący cię od wychylenia się poza barierkę ochronną mostu. Głos powstrzymujący cię przez skręceniem kierownicy w kierunku nadjeżdżającej ciężarówki. Jest jak odgłos staje się wyraźniejszy, spada ich coraz więcej, aż w końcu są niczym ulewa.

Jest tak zawsze, jest czymś stałym i niezmiennym. Jest jedyna rzeczą, na której możesz polegać na tym świecie pełnym niezaleznych ludzi. Jest tam zawsze, kiedy go potrzebujesz, sprawia, że zaczynasz mówić właśnie wtedy, kiedy tego nie chcesz. Przywołuje wszystkie obrazy, o których istnieniu w swojej głowie nawet nie wiedziałeś. Uświadamia ci wiele różnych rzeczy. Od kiedy zobaczyłeś koniec, środek nie jest taki ważny. A od kiedy przeżyłeś środek - koniec utracił wiele ze swego znaczenia. Koniec nie usprawiedliwia środków - to koniec jest środkiem. Gdzieś o tym czytałem, ale chyba zgubiłem tę książkę.

Znalazłem notatkę - "kupić zmywarkę do naczyń". Znalazłem notatkę - "nauczyć się grać w tenisa". Znalazłem notatkę - "zapisać się na kurs gry w golfa". Znalazłem notatkę - "kupić Kelly stadninę koni".

W młodości zaciąłem się przy goleniu, potem goliłem się przez cały rok. Na policzkach rosły mi tylko krótkie białe włoski, ale chciałem się golić jak wszyscy ci mężczyźni w telewizji, żeby poleciała na mnie jakaś biuściasta blondyna. Zaciąłem się jednak na policzku poniżej lewego ucha. Goliłem się od prawa do lewa, bo mówią, że tak się robi. Krew płynie z najdziwniejszych miejsc. Ludzie bez przerwy się ranią, w szyję, na twarzy, na nodze. Dlaczego dotykamy te miękkie miejsca ostrymi narzędziami? Czy czujesz ostrze wędrujące wzdłuż tchawicy, czy rozcinasz ją jednym szybkim chlaśnięciem? Umierasz od razu, czy najpierw dusisz się z braku powietrza? Czy to bili?

To ma nie boleć. A ja chcę czuć ból. Nie chcę utracić świadomości. Nie chcę życia bez bólu. Zycie bez bólu, ból bez życia. Chcę czuć ból wyrywanego zęba. Chcę czuć ból kolana. Chcę czuć stratę rodziców. Chcę czuć niepokój. Chcę czuć cięcie. Chcę czuć, jak przestaje bić mi serce.

© materiały promocyjne Thingsezisee'm Dance Theater
foto: materiały promocyjne Thingsezisee'm Dance Theater


główna     serwis tańca     wszystkie teksty



odkryć strony od 20.10.2000