główna     serwis tańca     wszystkie recenzje

serwis tańca - wolna strefa



"Tak, tak, tak, tak" Rafał Dziemidok
"Sny o wełnianej rzece" Rafał Dziemidok, Magda Jędra
"teleTRANSIS" Magdalena Jędra
w ramach projektu Republika Tańca
16 listopada 2002, Teatr Mały, Warszawa

dla serwisu tańca
spektakl recenzuje Maria Górska


"Można nauczyć się pewnej architektury przestrzeni, która jest istotą choreografii, albo tego, jak należy myśleć przy tej pracy. Ktoś musi służyć debiutantowi radą i pomocą, pokazując, na przykład, iż wszystko rozgrywa się z jednej strony sceny, podczas gdy druga pozostaje pusta, albo że wszystkie kombinacje wykonywane są wyłącznie w lewą stronę".
Alain Bernard, choreograf szwajcarski, "Wieczny idealista" Jacek Marczyński, wyd. Iskry, Warszawa 1999

Choć Bernard wielokrotnie bywał i pracował w Polsce, to opinii tej nie wygłosił po obejrzeniu spektaklu Rafała Dziemidoka "Tak, tak, tak, tak...". A mógłby... Rafał Dziemidok ma masę dobrych chęci, artystowską duszę i pewien zasób umiejętności tanecznych. Niestety nie robi z tego najlepszego użytku i popełnia podstawowe błędy, które okrutnie się na nim mszczą. Przede wszystkim widza może trafić szlag, gdy przez większą część 25-minutowej choreografii musi siedzieć z oczami utkwionymi w jeden punkt. Artysta najpierw długo tkwi w bezruchu, a gdy wreszcie zaczyna się poruszać, to z rzadka porzuca swój kawałeczek sceny. Tymczasem karki widzom sztywnieją, a uwaga rozprasza się bezpowrotnie. Ponownie kredyt zaufania do choreografa pojawia się przy pierwszych taktach "Bolera" Ravela. Pojawia się nadzieja na nową interpretację obtańczonego do cna kawałka. Jednak kilka zabawnych urywków choreografii nie tworzy udanego patchworku i w pamięci pozostają tylko ładne ścinki.

Może całość dałoby się uratować, gdyby Rafał Dziemidok miał charyzmę i trochę autoironii. Niestety, dramatyczne fragmenty "Tak, tak, tak, tak..." przypominają nieodmiennie piosenkę Wojciecha Młynarskiego "Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę", gdy piosenkarz zapowiada "teraz będzie solo liryczne, a ja będę przeżywał..." Tyle że chwyt Młynarskiego był z zamierzenia zabawny, a Rafał Dziemidok jest śmieszny także w chwilach z założenia dramatycznych...

Po solowych popisach pora na duet. Wspólny występ Magdy Jędry i Rafała Dziemidoka ma tempo, nastrój i ciekawe pomysły choreograficzne. Najlepszy kawałek, jazda dwojga nieznajomych windą, nie został co prawda w pełni wykorzystany, ale już za samą prostotę rozwiązania (zamiast kabiny - snop światła) artystom należą się brawa. Rozedrgane ruchy, podobne bluzki w op-artowskie wzorki, dynamiczna muzyka - to wszystko jednoznacznie określiło miejsce akcji. Duże miasto, w którym zunifikowani modą ludzie dokądś się spieszą, nie pozbawia jednak nadziei na uczucie. Czy miejski romans może być trwały? To już temat na kolejną taneczną opowieść...

Trzecią część wieczoru, solówkę "teleTRANSIS" Magdy Jędry, zapowiadano jako "spektakl multimedialny". Artystka najpierw uraczyła widzów nagraniem ze sobą w roli głównej (siedziała na krześle i ze zbuntowaną miną wpatrywała się w oko kamery). Potem trochę tańczyła na scenie, aż wreszcie przeniosła się do niedużego foyer Teatru Małego, by tam wykonywać proste ruchy, śledzone przez kamerzystę (obraz wyświetlany był na ekranie z tyłu sceny). W międzyczasie na ustawionym z boku sceny ekranie telewizora część widzów (ci, którzy siedzieli dostatecznie blisko) mogła zobaczyć kilka kolejnych sekwencji ruchowych zaproponowanych przez Magdę Jędrę). Całość porażała pustką i brakiem emocji. Mimo najlepszych chęci (we wcześniejszym duecie umiejętności i osobowość tancerki zrobiły na mnie korzystne wrażenie) nie usłyszałam poruszonej wewnątrz struny. Po oklaskach czułam, że została w mojej głowie jedynie forma bez treści, przezroczysta i nijaka. Cóż, jeśli multimedialnością ma być wykorzystanie w przedstawieniu nic nie wnoszących do całości nagrań wideo, to chyba pozostanę przy upodobaniu do spektakli realizowanych tradycyjnie.

© Maria Górska, serwis tańca


główna     serwis tańca     wszystkie recenzje



odkryć strony od 20.10.2000