główna     serwis tańca     wszystkie wywiady

serwis tańca - wolna strefa



Moscow City Ballet to gwarancja jakości
- mówi Victor Smirnov-Golovanov
choreograf Moscow City Ballet
polskie występy: 29 listopada - 27 grudnia 2005 r., Szczecin, Białystok,
Kielce, Zabrze, Kraków, Lublin, Wrocław, Poznań, Warszawa, Bydgoszcz,
Gdynia, Gdańsk, Łódź

Dlaczego tancerz zakłada własny balet i to w dodatku prywatny?
Kiedy zakładałem mój teatr miałem za sobą 12 lat kierowania grupą baletową Odeskiego Teatru Opery i Baletu, pracę w kinie i wiele innych zajęć. Chciałem pełnej wolności twórczej i całkowitej niezależności. Celem, który przyświecał mi od początku założenia baletu w 1883 roku było danie rosyjskim (nie tylko moskiewskim) tancerzom wolności twórczej i okazji do zobaczenia świata, zwiedzenia ciekawych miejsc. Celem twórczym zawsze było propagowanie tańca klasycznego.

Czy liczył się Pan z tym, że nie subwencjonowany przez państwo zespół może upaść?
Nie myślałem o upadku - miałem ogromne doświadczenie w pracy za granicą i jako artysta, i jako kierownik. Wiedziałem co trzeba robić i do baletu przyszedłem nie po pieniądze, a dla twórczości. Wszystkie moje propozycje i prognozy spełniły się.

W czym Moscow City Ballet jest lepszy od innych zespołów?
Nasz fenomen polega na tym, że grupa i jej kierownicy troszczą się o jakość. Moscow City Ballet to gwarancja jakości. Nasi tancerze wyróżniają się jakością i stabilnością. Siła zespołu tkwi w choreografie, który potrafi przygotować dobry repertuar, potrafi zorganizować zespół i wychować młodzież.

Czego Pan wymaga od swoich tancerzy?
Staram się wybierać tancerzy z talentem, a nie tych, którzy przypadkowo trafili do teatru, żeby zarabiać pieniądze. Z tymi nie jest mi po drodze. Wymagam uczciwej i rzetelnej pracy. Praca i jeszcze raz praca, a na scenie, oprócz szczęścia, że jest się wybranym, umiejętności rozmawiania za pomocą tańca z widzem.

Jest Pan tyranem?
W sztuce nie można nie być tyranem. Trzeba wszystkich podporządkować swojej twórczej woli. Wykluczałem wielu za to, że nie byli mózgami teatru, a to znaczy iż nie byli artystami.

Ile zarabiają Pana tancerze?
Baletem nie można dużo zarobić. Ani będąc artystą, tancerzem, ani kierownikiem.

W jaki sposób żona wspiera Pana przedsięwzięcie?
Żonę poznałem ją w teatrze, na próbie. Na początku bardzo na nią krzyczałem... Znalazłem ją wśród artystek ponad 20 lat temu. Dostrzegłem jej talent i jednocześnie pedagoga, nauczyłem wszystkiego, co wiedziałem. Ona była wspaniałą uczennicą i teraz jest dobrym partnerem we wszystkich twórczych zagadnieniach.

Zespół jest całym Pana światem. Nigdy nie chciał Pan powiększyć swojej rodziny, mieć dzieci?
Tak, mój świat, mój dom, moje państwo. Mamy syna, którego nie oddaliśmy do baletu. Mam nadzieję, że on postara się o wnuki.

***

Victor Smirnov-Golovanov - Zasłużony Artysta Ukrainy, urodził się w 1934 roku w Moskwie. Ukończył sławną Moskiewską Akademię Choreograficzną, gdzie miał szansę uczyć się od takich osobistości jak Lawrowski, Golejzowski, jak również Bałancziwadze i Jerome Robbins. Po ukończeniu studiów przez ponad 20 lat robił karierę solisty na deskach Teatru Bolszoj. W latach 1970-1989 był głównym baletmistrzem w Teatrze Opery i Baletu w Odessie. Chcąc promować oryginalne pomysły wielkich choreografów XIX wieku, w 1988 r. Golovanov utworzył Moscow City Ballet, który obecnie zalicza się do czołówki najlepszych baletów na świecie.

© Makroconcert, serwis tańca 2005
foto: materiały promocyjne Makroconcert
publikacja za zgodą Makroconcert


główna     serwis tańca     wszystkie wywiady



odkryć strony od 20.10.2000