główna     serwis tańca     Dada von Bzdulow

Dada von Bzdulow - inne manifesty



Każde przedstawienie Teatru Dada, obok podstawowego pragnienia by być widowiskiem z pogranicza postu i karnawału, jest wynikiem poszukiwania lub odświeżania zasad komunikacji z widzem.

Autorzy przedstawień Teatru Dada są przekonani, że ich twory bywają mądrzejsze od nich samych, tak jak każda emanacja życia bywa mądrzejsza od tego, który próbuje ją opisać.

Widowisko teatralne jest tylko widowiskiem teatralnym, tzn. nie kusi się o diagnozy, recepty i tym podobne intelektualne rozrywki - szkodliwe dla teatru.

Być może najważniejsza jest niegdysiejsza czystość formy.

Teatr Dada von Bzdülöw wykorzystuje Taniec, który sam w sobie jest bydlęcą przyjemnością. Teatr Dada mówi Słowa, a słowa są zawsze nazwami indywidualnych iluzji. Teatr Dada nieodpowiedzialnie pozwala wszystkiemu mieszać się ze sobą w przekonaniu, że ta nieodpowiedzialność jest naszym naturalnym środowiskiem.

Na koniec, Teatr Dada ma nadzieję, że nikt nie będzie próbował nazwać tych zabiegów Awangardowymi.




Robimy to dla Twojego Pięknego Towarzystwa
dla Twojego Piekielnego Intelektu lub Chronicznego Braku Myśli
dla Twoich łez i Twojego Poczucia Zażenowania
dla Twojej ucieczki z Teatru Po Pięciu minutach
dla Twojej Wytrwałości, dla Twoich Mdłości, Gnuśności, Radości, Wzniosłości. Amen




Przez wyrafinowanie można dojść do jakiejś prawdy. Wyrafinowanie jest częścią natury ludzkiej, czy tego chcemy , czy nie. Jesteśmy ułomni, bo jesteśmy wyrafinowani, ale jesteśmy wyrafinowani, bo jesteśmy ludźmi. Społeczeństwo jest wyrafinowane, kontakty międzyludzkie są wyrafinowane, ale jeśli dobrze się umówimy, to wszystko może być piękne.




Teatr nie jest miejscem, gdzie penetruje się w głąb, teatr jest widowiskiem, show, połączeniem postu z karnawałem, patosu ze śmiesznością, prawdy z iluzją. Dlatego właśnie nie należy określać wszystkiego do końca, podawać gotowych definicji. Nie możemy narzucić widzowi jednej interpretacji ponieważ nie robimy przedstawień dla jednej określonej kasty. Widz jest wolny. Ale za tę wolność powinien zapłacić.

Człowiek wchodzi do Teatru z własnej woli. To, że wkracza w cudze światy jest jego prywatną decyzją. I niech poczuje pewną niemoralność tego, co robi. Jest przecież w Teatrze intruzem, podglądaczem - obserwuje , bezpiecznie ukryty w ciemności, czyjeś życie, ogląda krajobrazy, które go nie dotyczą.

Widz powinien świadomie decydować się na rolę podglądacza i nie oczekiwać katharsis. Najlepiej, żeby niczego nie oczekiwał. Widz nie może stracić nad sobą kontroli, musi zdawać sobie sprawę z tego, że inne światy są po to, aby on sam mógł lepiej zrozumieć własne.

Chcemy wierzyć, że wszystko w teatrze jest wymyślone, ale równocześnie rzeczywiste.





główna     serwis tańca     Dada von Bzdulow